Kilka kilometrów od Raciborza, pomiędzy Nędzą i Babicami, rozciąga się jeden z największych rezerwatów przyrody na Śląsku. Łężczok to niemal 480 hektarów stawów, lasów łęgowych i starorzecza Odry, gdzie życie toczy się w rytmie wyznaczanym przez ptaki. Bo to właśnie one są tu głównymi bohaterami – ponad połowa wszystkich gatunków ptaków występujących w Polsce gnieździ się lub przelatuje przez ten teren. Miejsce, gdzie średniowieczne stawy cysterskie spotykają się z dziką przyrodą.
- ogromna różnorodność ptaków
- unikalne stawy cysterskie
- piękne szlaki turystyczne
- platforma widokowa z panoramą
- 400-letni Dąb Sobieskiego
Ptasie królestwo z lornetką w ręku
Rezerwat Łężczok funkcjonuje od 1957 roku, choć jego historia sięga znacznie dalej. Stawy, które dziś stanowią główną atrakcję, wykopali cystersi już w XIII wieku do hodowli ryb. Osiem stawów – Ligotniak, Brzeziniok, Babiczok, Grabowiec, Tatusiak, Markowiak oraz Salm Duży i Salm Mały – przetrwało wieki i dziś tworzy idealne warunki dla ptactwa wodnego i błotnego.
Wiosną, gdy roślinność jeszcze nie zagęściła się na dobre, można obserwować perkozy dwuczube i zauszniki, bąki, kormorany czy gęgawy. W zaroślach nad wodą krakwy, cyranki, płaskonosy i głowienki. Jesienią, gdy rybacy spuszczają wodę ze stawów, pojawia się szansa na zobaczenie czapli siwej i białej, a przed zimą przylatują gęsi odpoczywające przed dalszą wędrówką. Zimą z kolei aktywne są dzięcioły – wszystkie sześć gatunków występujących w Polsce można tu spotkać.
Nad Łężczokiem pojawia się bielik, który przylatuje tu na polowania. To jeden z najbardziej spektakularnych widoków, jaki można tu zaobserwować.
Fauna rezerwatu to nie tylko ptaki. Żyje tu 46 gatunków dzikich ssaków, setki bezkręgowców, ropuchy, kumaki nizinne, traszki i jaszczurki zwinki. Część z nich znajduje się w polskiej czerwonej księdze ginących zwierząt.
Co zobaczyć w rezerwacie
Rezerwat chroni najbardziej wrażliwe tereny, więc turyści mają dostęp tylko do części obszaru. Ale to wystarczy na kilka godzin spaceru. Przez teren prowadzą dwa szlaki turystyczne oraz trasa rowerowa – teren jest w dużej mierze dostępny dla wózków, więc można tu przyjechać z dziećmi.
Główną atrakcją jest drewniany mostek i platforma widokowa, z której rozpościera się widok na stawy i otaczające je lasy. To najlepsze miejsce do obserwacji ptaków, szczególnie jeśli weźmie się ze sobą lornetkę lub aparat z dobrym zoomem. Warto też trafić do Dębu Sobieskiego – 400-letniego drzewa rosnącego koło stawu Brzeziniak. Ma 33 metry wysokości i 850 centymetrów obwodu, co czyni go jednym z najpiękniejszych starych dębów na Górnym Śląsku.
Wzdłuż czerwonego szlaku rosną wiekowe dęby i buki, a część z dębów podobno zasadził sam Jan III Sobieski, podążając na Wiedeń w 1683 roku.
Przez rezerwat biegnie Szlak Husarii Polskiej znakowany na czerwono – 158-kilometrowa trasa, która rozpoczyna się w Będzinie i wiedzie przez Gliwice, Tarnowskie Góry i Rudy. Ten fragment szlaku prowadzi właśnie aleją zabytkowych drzew.
Rezerwat w różnych porach roku
Łężczok wygląda inaczej w każdym sezonie. Wiosna to czas lęgowy ptaków – wtedy jest ich najwięcej i najłatwiej je obserwować, bo liście dopiero się rozwijają. Lato to gęsta zieleń i śpiew ptaków, choć trzeba liczyć się z komarami – środek na owady to must have. Jesień przynosi przeloty migrujących stad i charakterystyczne odgłosy spuszczania wody ze stawów. Zimą rezerwat się wycisza, ale dla miłośników dzięciołów i jemiołuszek to najlepszy moment na wizytę.
Dla kogo jest Łężczok
Rezerwat to miejsce przede wszystkim dla miłośników ptaków i fotografów przyrody. Ornitolodzy amatorzy i zawodowi przyjeżdżają tu z całej Polski, bo 249 gatunków ptaków to naprawdę imponująca liczba. Ale nie trzeba być ekspertem, żeby docenić to miejsce.
Rodziny z dziećmi znajdą tu spokojne ścieżki do spacerów i możliwość zobaczenia zwierząt w naturalnym środowisku. Rowerzyści mają do dyspozycji trasy prowadzące przez rezerwat. Osoby szukające ciszy i kontaktu z naturą – też się nie zawiodą. Łężczok nie jest zatłoczony, nawet w weekendy można tu znaleźć spokój.
Łężczok i okolice – co jeszcze warto zobaczyć
Rezerwat znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego „Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich”, więc w okolicy nie brakuje innych atrakcji związanych z dziedzictwem cystersów. W pobliżu warto zajrzeć do Arboretum Bramy Morawskiej z mini zoo i Zaczarowanym Ogrodem, zobaczyć Zamek Piastowski w Raciborzu czy opactwo cystersów w Rudach. Miłośnicy ruin docenią pałac w Łubowicach (dostępny cały rok) i pałac w Sławikowie (otwarty w ciepłe niedziele).
Samo Arboretum to świetne uzupełnienie wizyty w rezerwacie – szczególnie jeśli podróżuje się z dziećmi, które po spacerze w Łężczoku mogą potrzebować czegoś bardziej interaktywnego.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć, gdzie parkować
Wstęp do rezerwatu jest bezpłatny i dostępny cały rok, przez całą dobę. To jedno z tych miejsc, które można odwiedzić spontanicznie, bez planowania i rezerwacji.
Z Raciborza do rezerwatu jest około 15 minut jazdy samochodem. Kierunek: droga numer 919 w stronę Gliwic, za Markowicami skręt w lewo w ulicę Rybacką. Za przejazdem kolejowym po prawej stronie znajduje się bezpłatny parking – właściwie są dwa: jeden to utwardzony grunt, drugi to pełnoprawny, nowoczesny parking. Oba bez opłat.
Jeśli ktoś podróżuje pociągiem, najbliższe stacje to Racibórz Markowice i Nędza. Stamtąd trzeba jeszcze przejść lub przejechać rowerem kilka kilometrów.
Przy parkingu znajduje się mapa terenu – warto się przy niej zatrzymać, żeby zorientować się, gdzie prowadzą trasy. Krótsza prowadzi groblą do drewnianego mostku i platformy widokowej, dłuższa okrąża większą część dostępnego terenu. Na spacer warto zarezerwować minimum 2-3 godziny, choć entuzjaści przyrody mogą spędzić tu pół dnia, szczególnie z lornetką w ręku.
Teren jest w dużej mierze przyjazny dla wózków, choć miejscami groble mogą być nierówne. Rowerem też można spokojnie przejechać wyznaczonymi trasami. Latem koniecznie zabierz środek na komary – przy stawach i w lasach łęgowych owady potrafią dać się we znaki.
