W Rybniku Niedobczycach, w parafii pw. Matki Bożej Różańcowej, wybuchła afera finansowa, która wzbudziła ogromne zainteresowanie. Głównym bohaterem tego skandalu jest ksiądz Dariusz Kreihs, który twierdzi, że zarzuty wobec niego są niesłuszne. Niemniej jednak, według władz duchownych, parafia została zadłużona na kwotę ponad 1,1 miliona złotych. W wyniku śledztwa dziennikarze odkryli, że duchowny utworzył spółkę, której głównym beneficjentem był on sam, czerpiąc z tego tytułu wynagrodzenie.
Kulisy budowy kościoła
Ksiądz Dariusz Kreihs przez 16 lat prowadził prace nad budową nowego kościoła. Pomimo długiego czasu i wysiłków, wierni wciąż nie doczekali się zakończenia inwestycji, co zaczęło budzić ich niepokój. Wiosną tego roku przeprowadzono wizytację kanoniczną, która ujawniła liczne nieprawidłowości w zarządzaniu finansami parafii.
Zmiana na stanowisku proboszcza
Decyzją władz kościelnych, 27 lipca ksiądz Dariusz został przeniesiony do Orzesza, a jego miejsce zajął ksiądz Wojciech Dytko. Nowy administrator odkrył, że w kasie parafialnej znajdowało się jedynie 15 tysięcy złotych, a na koncie bankowym zaledwie 1,9 tysiąca złotych. Te liczby były pierwszym sygnałem poważnych problemów finansowych.
Zadłużenie parafii
Wierni poznali prawdziwą skalę zadłużenia dopiero 21 września, kiedy to podczas niedzielnych mszy nowy proboszcz przedstawił stan finansów. Okazało się, że parafia jest zadłużona na ponad 1,1 miliona złotych. Jednym z powodów była umowa z Orlenem na zakup płynów dezynfekujących oraz zastawienie ziemi parafialnej pod prywatną pożyczkę.
Spółka Różańcowa i jej działalność
W 2023 roku ksiądz Dariusz utworzył spółkę o nazwie Różańcowa, której celem była hurtowa sprzedaż kwiatów. Jak wynika z dokumentacji, parafia posiadała większość udziałów, jednak to duchowny pełnił funkcję prezesa. Pomimo niskiego kapitału zakładowego, spółka szybko popadła w długi.
Finansowe problemy spółki
Sprawozdania finansowe z ubiegłego roku ujawniły, że spółka ma zobowiązania sięgające 92 tysięcy złotych, z czego większość stanowiły pożyczki i wynagrodzenia. Straty miały być pokrywane z przyszłych zysków, co wydawało się mało prawdopodobne przy niewielkich przychodach.
Stanowisko katowickiej kurii
Rzecznik katowickiej kurii, ks. Rafał Bogacki, potwierdził, że ksiądz Dariusz miał częściową zgodę na prowadzenie działalności gospodarczej. Jednak po ujawnieniu sytuacji przez media, 22 września duchowny został odwołany z funkcji administratora parafii w Orzeszu.
Oświadczenie księdza Dariusza Kreihsa
Spotkany w Orzeszu 22 września ksiądz Dariusz wyraził swoje rozczarowanie obecną sytuacją. Podkreślił, że spłacił prywatną pożyczkę i planuje wykreślenie hipoteki. Przez 16 lat starał się działać dla dobra parafii Matki Bożej Różańcowej i nadal ma nadzieję na pozytywne zakończenie tej sprawy.
