W Rybniku doszło do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej, której działalność budziła grozę w całym regionie. Kulminacyjnym punktem śledztwa stał się brutalny napad, podczas którego napastnicy używali maczety. W związku z tymi wydarzeniami zatrzymano dziesięć osób, w tym obywateli Polski i Ukrainy. Zarzuty postawione członkom gangu mogą skutkować karami do 20 lat więzienia.
Brutalny napad i jego następstwa
Na początku marca mieszkańcy Rybnika byli świadkami niespotykanej brutalności. Zamaskowani sprawcy wtargnęli do jednego z lokalnych domów, próbując odzyskać domniemany dług. Nie szczędzili przy tym środków: grozili domownikom maczetą i użyli broni gazowej przeciwko psom. Po dokonaniu napaści, napastnicy opuścili miejsce zdarzenia, jednak dzięki szybkiej reakcji policji część z nich została wkrótce ujęta.
Progres w śledztwie
Policja nie zwlekała z działaniami. Szybko udało się zatrzymać osiem osób związanych z napadem, a sąd wydał decyzję o tymczasowym aresztowaniu siedmiu z nich. Śledztwo jednak nie zakończyło się na tym etapie. Funkcjonariusze, analizując dowody, dotarli do kolejnych podejrzanych, co zaowocowało dalszymi zatrzymaniami.
Nowe zatrzymania i zarzuty
W toku dochodzenia ujawniono kolejne osoby powiązane z gangiem. Wśród nich znaleźli się dwaj bracia z powiatu rybnickiego. Młodszy z nich został oskarżony o posiadanie narkotyków, podczas gdy starszy odpowie za działanie na rzecz grupy przestępczej poprzez dystrybucję substancji psychoaktywnych.
Organizacja przestępcza i jej lider
Według ustaleń śledczych, liderem grupy był 28-latek z Wodzisławia Śląskiego. To on miał kierować działaniami przestępczymi, w tym wspomnianym napadem. Nowe zarzuty usłyszeli także inni członkowie grupy, w tym młodzi mężczyźni, którym przypisano m.in. handel narkotykami i udział w rozbojach.
Łącznie zarzuty postawiono dziesięciu osobom, z czego czterech to obywatele Ukrainy w wieku od 19 do 22 lat. Pozostali to Polacy pochodzący z różnych części województwa. Sąd Rejonowy w Rybniku przedłużył areszt dla siedmiu podejrzanych, co podkreśla wagę dowodów zgromadzonych przez śledczych.
