Telefon z informacją o rzekomym zagrożeniu dla oszczędności może być początkiem próby wyłudzenia. Oszust podszywa się pod osobę odpowiedzialną za bezpieczeństwo i przekonuje rozmówcę, że konieczne jest szybkie wykonanie operacji. Cel pozostaje ten sam: uzyskać dostęp do cudzych pieniędzy.
Jedna z metod polega na nakłonieniu klienta do wygenerowania w aplikacji bankowej kodu płatności mobilnej, a następnie przekazania go rozmówcy. Przestępca może wykorzystać taki kod do przejęcia środków. W innym wariancie poleca wpłacić gotówkę we wpłatomacie przy użyciu szybkiej płatności mobilnej. Pieniądze nie trafiają na ochronny rachunek, lecz pod kontrolę sprawców.
Oszust może również skierować ofiarę do bitomatu. Najpierw nakazuje wypłacić gotówkę z konta, potem wpłacić ją za pomocą przesłanego kodu QR. W ten sposób dochodzi do zakupu kryptoaktywów, które zasilają portfel należący do przestępców.
Jak rozpoznać fałszywy alarm i gdzie szukać pomocy?
Bank nie wymaga od klienta przenoszenia pieniędzy w celu ich ochrony ani przekazywania kodów płatności przez telefon. Prośba o wpłatę na rzekomo techniczne lub ochronne konto jest sygnałem oszustwa, podobnie jak polecenie skorzystania z bitomatu.
Presja czasu nie powinna decydować o żadnej operacji finansowej. Wiadomość o domniemanym incydencie nie jest powodem, by natychmiast przesyłać środki na wskazany rachunek czy wykonywać wpłatę na polecenie nieznanej osoby.
Gdy pojawi się podejrzenie wyłudzenia albo pieniądze zostały już przekazane, należy jak najszybciej skontaktować się z bankiem oraz zawiadomić Policję.
Źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Rybniku
