W niewielkiej miejscowości Chudów niedaleko Gliwic rośnie coś, czego nie spotkasz nigdzie indziej w Polsce. Topola Tekla to najgrubsza topola kanadyjska w kraju, ale to nie rozmiary robią największe wrażenie. W jej wypróchniałym pniu urządzono prawdziwą chatkę na wzór domku Kubusia Puchatka – z wykrzywionymi drzwiami, małym stolikiem i krzesełkami. Można do niej wejść i poczuć się jak bohater bajki z Stumilowego Lasu.
- unikalna chatka wewnątrz żywego drzewa
- idealne dla dzieci i dorosłych
- bajkowa atmosfera jak z książek
- historyczne drzewo z ponad 100-letnią tradycją
- możliwość odpoczynku w urokliwej scenerii
Żywe drzewo z dziuplą do zamieszkania – fenomen Topoli Tekli
Tekla to pomnik przyrody z prawdziwego zdarzenia. Drzewo ma grubo ponad sto lat – prawdopodobnie pochodzi z pierwszej dostawy topól bujnych ze szkółek w Niekłaniu, która trafiła tu po 1920 roku. Obwód pnia w pierśnicy przekracza 7,5 metra, a korona sięga około 25 metrów wysokości. Status pomnika przyrody przysługuje jej od 1981 roku, ale dopiero kilkanaście lat temu ktoś wpadł na pomysł, żeby zagospodarować jej wnętrze.
Bo Tekla ma jedną niezwykłą cechę – jest całkowicie wypróchniała w środku. Tworzy ogromną dziuplę przy samej ziemi, do której spokojnie może wejść dorosły człowiek. A właściwie dziuple, bo ma ich dwie – jedna widoczna u podstawy pnia, druga wysoko między gałęziami. W Polsce można znaleźć wielkie dziuple, ale zazwyczaj w drzewach martwych. Dziupla w żyjącym drzewie to ewenement.
Miejscowi początkowo nazwali topolę Teklą od imienia pajęczycy z bajki – na początku było tu mnóstwo pająków. Później, gdy w środku urządzono chatkę, nazwa nabrała zupełnie nowego, bajkowego znaczenia.
Jak wypróchniałe drzewo stało się Chatką Puchatka
Przez lata miejscowi szanowali stare drzewo, choć zdarzały się też mniej odpowiedzialne podejścia – niektórzy lubili rozpalać w środku ogniska. Sytuacja zmieniła się, gdy pobliski zamek w Chudowie przejęła fundacja, która postanowiła zaopiekować się Teklą i nadać jej nową funkcję.
Ktoś wpadł na pomysł, żeby urządzić we wnętrzu pnia prawdziwe mieszkanko na wzór domku Kubusia Puchatka. Zaprojektowano specjalne wykrzywione drzwi, które idealnie pasują do naturalnego otworu w pniu – ich wykonaniem zajął się stolarz. Zamontowano je w wejściu do dziupli, a w środku pojawiły się meble: czerwony stolik i trzy stołki. Są też okienka – jedno w drzwiach, drugie wykrzywione po przeciwnej stronie i malutkie tuż przy ziemi, które wpuszczają światło do wnętrza.
Efekt? Miejsce, które wygląda jak wyjęte wprost z ilustracji do książek o Kubusiu Puchatku.
Co zobaczysz w środku chatki
Wejście do Chatki Puchatka to przeżycie samo w sobie. Drzwi są dostosowane do naturalnych kształtów drzewa, więc trzeba się lekko schylić. W środku jest zaskakująco przestronnie – zmieszczą się tu spokojnie trzy, nawet cztery osoby dorosłe. Ściany tworzą naturalne drewno pnia, przez okienka wpada rozproszone światło.
Czerwony stolik i trzy stołki zapraszają do chwili odpoczynku. Można usiąść, rozejrzeć się po wnętrzach żywego drzewa i poczuć atmosferę bajki. Dzieci reagują na to miejsce z czystą radością – możliwość wejścia do środka prawdziwego drzewa to dla nich niezapomniana przygoda.
Jest jeden minus, o którym warto wiedzieć. Latem w środku może być dość wilgotno i parno. To naturalna konsekwencja faktu, że drzewo żyje – przez żółtawe fragmenty pnia Tekla ciągnie wodę do góry. Zimą efekt jest mniejszy, ale w upalne dni wilgotność bywa odczuwalna. To jednak cena za to, że drzewo nadal rośnie i funkcjonuje.
We wnętrzu pnia może pomieścić się kilka dorosłych osób. Kiedyś fundacja umieściła tam pluszowego Kubusia Puchatka, który częstował dzieci miodem – można było też zrobić sobie z nim pamiątkowe zdjęcie.
Topola Tekla i Zamek w Chudowie – dwa w jednym
Chatka Puchatka znajduje się przy Zamku w Chudowie, więc wizytę można połączyć z zwiedzaniem tego przepięknego renesansowego miejsca. Zamek to ruiny z szesnastego wieku położone w malowniczym otoczeniu – sam w sobie stanowi ciekawą atrakcję dla miłośników historii i architektury.
Spacer od zamku do topoli to kilka kroków. Drzewo jest dobrze widoczne już z daleka – jego masywny pień i rozłożysta korona wyróżniają się w krajobrazie. Warto zaplanować czas na spokojne zwiedzenie obu miejsc.
Dla kogo jest Chatka Puchatka
To atrakcja, która działa na wyobraźnię bez względu na wiek. Dzieci uwielbiają możliwość wejścia do środka prawdziwego drzewa i poczucia się jak bohaterowie bajki. Rodzice doceniają nietuzinkowy pomysł i możliwość pokazania dzieciom czegoś naprawdę wyjątkowego. Miłośnicy przyrody z kolei mogą podziwiać fenomen żywego drzewa z ogromną dziuplą – rzadkość w polskiej przyrodzie.
Nie trzeba być fanem Kubusia Puchatka, żeby docenić to miejsce. Sama Topola Tekla jako pomnik przyrody zasługuje na uwagę, a pomysłowe zagospodarowanie jej wnętrza tylko dodaje uroku.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i co warto wiedzieć
Chatka Puchatka znajduje się w miejscowości Chudów w powiecie rybnickim, niedaleko Gliwic. To teren zarządzany przez Fundację Zamek Chudów, która opiekuje się zarówno ruinami zamku, jak i słynną topolą.
Dojazd samochodem jest najprostszą opcją – Chudów leży przy drodze łączącej Gliwice z okolicą, więc nie powinno być problemu ze znalezieniem miejsca. Atrakcja znajduje się bezpośrednio przy zamku, więc wystarczy kierować się w stronę ruin.
Wizyta w Chatce Puchatka nie wymaga dużo czasu – samo wejście do środka i zrobienie zdjęć to kwestia kilkunastu minut. Jeśli jednak połączyć to ze zwiedzaniem zamku i spacerem po okolicy, warto zarezerwować sobie godzinę, może półtorej.
Fundacja dba o Teklę jak może – regularnie przycina gałęzie, bo zbyt rozrośnięta korona mogłaby doprowadzić do rozpadu drzewa. Celem jest, żeby topola przetrwała jak najdłużej i mogła cieszyć kolejne pokolenia odwiedzających.
Miejsce jest dostępne bezpłatnie jako część przestrzeni publicznej wokół zamku. Warto jednak sprawdzić aktualne informacje przed wizytą, szczególnie jeśli planuje się przyjazd w okresie zimowym lub w nietypowych godzinach.
